Zostaw wiadomość




Wpisz poniżej: domifikacje

BETTER HOME

Czasami wystarczy chwila, żeby zmienić coś w domu. Czasami zaś na wymarzone zmiany poświęcasz długie tygodnie pracy. Wiesz, co łączy obie te sytuacje? Kryje się za nimi historia, którą warto opowiedzieć, by zmobilizować lub zainspirować innych. Zobacz, jak zmiany wpływają na wygląd i percepcję pomieszczeń, a następnie… podziel się z nami swoją historią!


Wiecie, jak to jest wziąć rozwód i zaczynać wszystko od nowa? Streszczając, nie jest za ciekawie. Z drugiej strony nikt nie powiedział, że nie można się po tym pozbierać. Mnie po części uratowała… szafa wnękowa. Tak, tak, nie przecierajcie oczu, mówię jak jest.

To mógł być najbardziej tragiczny początek nowego roku, jaki pamiętam. Kiedy opuściłem ze znajomymi leśniczówkę, w której spędzaliśmy Sylwestra, i złapałem zasięg, zaalarmował mnie odebrany sms: Wiesiek w szpitalu. Przyjedź.

Kiedy czyjąś pasją jest koszykówka, łatwo sobie wyobrazić wnętrze pokoju osoby, która ją uprawia. Tak było do niedawna z moim królestwem wypełnionym piłkami, plakatami i koszulkami w rozmiarze XXL w wyrazistych barwach, powieszonymi na ścianie. Ale takie wnętrze przypomina bardziej muzeum NBA, o czym powiedziały mi koleżanki z klasy. Postanowiłam więc zupełnie zmienić wygląd mojego pokoju. Dobrą okazją do tego okazały się przygotowania do świąt.

W moim domu jest tylko to, czego potrzebuję. Do niedawna brakowało mi jeszcze zagłówka do łóżka, ale i ten problem udało mi rozwiązać – oczywiście nie byłbym sobą, gdybym po prostu wydał na niego pieniądze. Co to, to nie. Więc pomiędzy jedną a drugą polerką lamp stworzyłem mój własny, prosty zagłówek.

Śnieg zaczął prószyć za oknem. Miasto przykryło się białym puchem. W mojej głowie zaświtała myśl – ciekawe jakie będą święta w tym roku? W końcu z Filipem jesteśmy już małżeństwem. Z tą refleksją stałam jeszcze chwile przed oknem, wpatrując się w białe osiedle. Ładnie jest, co? – z odrętwienia wyrwał mnie mąż.

Lena, którą przygarnęliśmy ze schroniska dla zwierząt, odwdzięczyła się nam za to, że ma nowy dom. Zanim jednak nauczyliśmy się siebie nawzajem, wraz z Agnieszką przeszliśmy przez wszystkie możliwe stany emocjonalne. Okazało się, że pies w domu z ogrodem szczęśliwy jest zawsze, a jego właściciele – niekoniecznie. Oto Agi i moja opowieść o tym, jak przeciwdziałać zniszczeniom, jakie powoduje pies.

Gdy udało nam się kupić własną kawalerkę, byliśmy wniebowzięci. Młode małżeństwo powinno przecież mieszkać na swoim. Ale wykańczanie i urządzanie mieszkania – a szczególnie kuchni – nie obyło się bez małżeńskich perypetii. O co poszło? Mój drogi małżonek postanowił samodzielnie zadbać o oświetlenie kuchni i podjął się montażu diod LED…

Ty za dużo pracujesz – przypomniały mi się słowa mojej mamy, która od zawsze była sceptycznie nastawiona do zostawania w pracy do 18.00. No ale jak mus, to mus. Zresztą lubię swoją pracę. Że siedzę długo przy komputerze? Niektórzy siedzą długo na budowie, pracują przy wycince drzew, albo wywożą śmieci, budząc okolicznych mieszkańców turkotem śmieciary. Także, jak widzicie nie mam źle.

Kiedy urządzałem własne mieszkanie, myślałem tylko i wyłącznie o sobie – nic dziwnego, skoro postanowiłem być singlem z wyboru, a nie z życiowej konieczności. Tymczasem to właśnie życie zweryfikowało moje zamierzenia i u mym boku pojawiła się ona: wspaniała, zazdrosna i charakterna. Poznajcie Helgę – istotę o niszczycielskich zapędach.

Jak spędzić długi weekend? Jedni grillują, inni czytają książki, jeszcze inni jadą na ryby. Ja zajęłam się malowaniem płytek, a samodzielnym remontem łazienki wystawiłam swoje dobre imię i małżeństwo na próbę…

Zainspiruj się

Pin It on Pinterest